środa, 2 stycznia 2008

Noworoczny spokój oczekiwania




Nowy, 2008... co to znaczy tak naprawdę.
Przemieszaczam się w światach internetowych, realnych i wyobrażeniowych.
Każdy inny, ale pewne cechy wspólne.
Jak kolorowe bombki na tej samej choince.
Rózne rozmiary, kolory, wzory, ksztaty.
Ale drzewko to samo. I to ja je tam wieszam.
Przeglądam się w nich, one przeglądają się szkliście w sobie
śmieją się wirują...

Jeszcze tylko pomysły, który przyjdzie..
Różny. Na przyklad:
Na kosmatego, malego, zaaferowanego życiem Tonika, pewnie bliskiego krewnego Titi-uuu z Doliny Muminkow.
Almeria też jeszcze śpi.
Rysunków, rysunków troche brak, a mi tylko Paraboliczne lub Włóczkowe tutaj pasują
Agravka tez jeszcze nie dopięta do końca
Lubię tu być.
Lubię kochać.
Noworoczny spokoj oczekiwania...

Brak komentarzy: